Kara, która stała się podstawą unieważnienia oferty konsorcjum Torpolu i Mirbudu w kilkumiliardowym przetargu na Rail Baltikę była nałożona na wykonawcę niesłusznie. Taki jest wniosek po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrok kasacyjny dotyczący wspomnianej kary zapadł 21 kwietnia.
Chodzi o karę środowiskową w wysokości 15 tys. zł, która została nałożona na Mirbud w 2022 r. Wykonawca nie ujawnił jej przy składaniu oferty na modernizację linii Rail Baltika Białystok – Ełk. W przetargu tym konsorcjum Torpol-Mirbud złożył ofertę, którą zmawiający PKP PLK uznał za najkorzystniejszą, jednak
fakt nieujawnienia kary podniesiony w KIO spowodował, że warta 4,5 mld zł oferta została odrzucona. Teraz okazuje się, że wspomniana kara, została nałożona na wykonawcę niesłusznie.
Wyrok NSAJak podała spółka, 21 kwietnia 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę kasacyjną Mirbudu i uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w którym ten oddalił skargę wykonawcy na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 28 października 2022 r w sprawie wspomnianej kary pieniężnej. NSA wskazał m.in., że sąd wojewódzki w unieważnionym właśnie wyroku nie rozpatrzył czy Mirbud jest podmiotem, który naruszył warunki decyzji RDOŚ w Katowicach oraz czy w ogóle był on adresatem decyzji środowiskowej.
Spółka podnosiła, że to nie ona była adresatem tej decyzji, ani też nigdy nie przyjęła wynikających z niej obowiązków. Właściwym adresatem w tym przypadku była Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Katowicach. „Mirbud nie był stroną decyzji środowiskowej, co przesądza o tym, że nie mógł zostać ukarany karą pieniężną nałożoną przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z 28 października 2022 r., która była podstawą wykluczenia Emitenta z postępowań przetargowych” – podała spółka.
Mirbud dodał jednocześnie, że orzeczenie NSA ma dla niej potencjalnie istotne pozytywne znaczenie, ponieważ podważa prawną podstawę orzeczenia KIO o wykluczeniu oferty konsorcjum Torpol-Mirbud ze wspomnianego przetargu na Rail Baltikę.
Rail BalticaPostępowanie, o którym mowa, to jeden z największych przetargów infrastrukturalnych ostatnich lat – chodzi o modernizację fragmentu trasy Rail Baltica, na odcinku Białystok – Ełk. Inwestycja obejmuje m.in. dobudowę drugiego toru, budowę licznych bezkolizyjnych skrzyżowań (kilkudziesięciu wiaduktów drogowych i kolejowych), a także nowych przystanków i stacji. Docelowo pociągi pasażerskie mają osiągać prędkość do 200 km/h, a towarowe do 120 km/h. Wartość zamówienia szacowano na ok. 6 mld zł.
W postępowaniu wystartowały największe firmy z branży. Najtańszą ofertę – o wartości 4,566 mld zł – złożyło konsorcjum Torpolu i Mirbudu i to ono zostało początkowo wskazane jako zwycięzca. Na drugim miejscu uplasowało się konsorcjum Budimeksu, Budimeksu Kolejnictwo i firmy Porr z ofertą droższą o ponad 400 mln zł.
Rozstrzygnięcie zostało jednak zakwestionowane. Konsorcjum z drugiego miejsca złożyło odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, wskazując, że Mirbud nie ujawnił w toku postępowania informacji o nałożonej w 2022 r. karze środowiskowej w wysokości ok. 15 tys. zł. Nieujawnienie tej kary przez wykonawcę poskutkowało odrzuceniem oferty Mirbudu i Torpolu.
Mirbud argumentował, że kara dotyczyła incydentalnego naruszenia warunków technicznych na budowie, a nie poważnego naruszenia środowiska. Dodatkowo wskazywał, że w momencie wyboru oferty przez PKP PLK upłynął już trzyletni okres od wydania decyzji, co – w jej ocenie – oznaczało przedawnienie i brak wpływu tej okoliczności na postępowanie. Wykonawca argumentował też, że ewentualne wykluczenie najtańszej oferty z powodu kary o relatywnie niewielkiej wartości prowadziłoby do wyboru oferty droższej o setki milionów złotych.
Co dalej? Zamawiający – PKP PLK – po wyroku KIO unieważniającym pierwsze rozstrzygnięcie
wybrał jako najkorzystniejszą kolejną ofertę, czyli konsorcjum firm Budimex i PORR, ale także i ten wybór został unieważniony w KIO. Na razie nie dokonano kolejnego wskazania przyszłego wykonawcy.
Wiadomo, że Mirbud złożył skargę na orzeczenie KIO do sądu, jednocześnie wystąpił o zabezpieczenie roszczeń, które uniemożliwiłoby inwestorowi zawarcie umowy przed rozstrzygnięciem sprawy w sądzie. Sprawa jeszcze nie została rozpatrzona przez sąd.